piątek, 4 grudnia 2015

Pustostany przy Siennickiej

Pustostany znajdują się przy ulicy Siennickiej, jak widać znajdowały się tam różne przedsiębiorstwa. Ja byłam tam jakieś pół roku temu, szczerze mówiąc to nie wiem czy te budynki nie zostały zburzone...







































































czwartek, 19 listopada 2015

Cegielnia w Somoninie

Wewnątrz można znaleźć można ogromny, dobrze zachowany piec służący dawniej do wypalania cegieł, pozostałości urządzeń, tory dla wagoników oraz wszech obecnie walające się śmieci i butelki.  


















































wtorek, 17 listopada 2015

Refleksja o przemijaniu miejsc...

Podczas czytania książki Pawła Huelle p.t. "Śpiewaj ogrody" natrafiłam na fragment który jakoś skłonił mnie do refleksji na temat przemijania ... nad tym jak miasto w którym mieszkamy się zmienia, jak niektóre miejsca odchodzą w zapomnienie aż w końcu umierają powolną śmiercią i znikają z naszego krajobrazu pozostając jedynie w naszej pamięci ... czasem jednak ich obraz zamazuje się i uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy w stanie odtworzyć danego miejsca, które dawniej było nam bliskie ... a teraz wyglądają zupełnie inaczej.
 
"Gazowych latarni nie było przy naszej ulicy od tak dawna, że zapomniałem jak wyglądały ich klosze na żeliwnych słupach. Kuliste? Na pewno nie. O kształcie podłużnego sześciokąta, który rozszerzał się ku górze? Ulica Polanki była wyasfaltowana, jeździło nią coraz więcej samochodów i ujrzeć na niej konny zaprzęg było rzeczą niecodzienną. Myślałem o tym wszystkim, schodząc lipową aleją w dół. Dom pani Grety nadawał się do rozbiórki od lat, ale jak przez te wszystkie lata wytrzymywała tutaj sama? Kłódki na zaplombowanych drzwiach pustych pokoi dawno już zardzewiały, niektóre z nich opadły wraz ze sztabami, czasami przychodził ktoś z administracji mieszkaniowej, by zrobić spis ubytków: dziurawe rynny, dach, komin, zatykająca się kanalizacja, spróchniałe futryny, coraz bardziej ugięte stropy, ale żadnych, choćby i drobnych, napraw nie przeprowadzono, po cóż byłoby się trudzić dla jednej lokatorki, podczas gdy inne okoliczne domy, wille, kamienice, gdzie mieszkało wiele rodzin, czekały w niekończącej się kolejce na remonty."